Od początku istnienia kojotkowego bloga czytam regularnie wszystkie wpisy, które się tam pojawiają. Wiele osób twierdzi, że większość z tego co on tam pisze jest bujdą, być może jest w tym część prawdy, ale też nie do końca chciałem dać wiarę temu, dlatego kilka rzeczy chciałem sam przetestować.
Jedną z takich ciekawostek jest indeksowanie/podlinkowane strony poprzez pliki pdf. Nie ukrywam, że temat mi się mocno podoba i gdy tylko ukazał się wpis na blogu Kojotka od razu sam postanowiłem przeprowadzić test.
Co prawda „moja wersja” testu byłą wykonana najmniejszą możliwą linią oporu. Użyłem zwykłego konwertera plików pdf w OpenOffice oraz tekstów, które celowo były duplikatami. … czytaj całość ~
