W zawodzie SEO pracuje od kilku lat, przez ten czas miałem możliwość użytkowania / testowania różnego oprogramowania wspomagającego pozycjonowanie stron w wyszukiwarkach internetowych, w tym także oprogramowanie wspomagające tworzenie stron zaplecza.
Początki nie były łatwe i pierwsze programy jakich używałem można dzisiaj nazwać topornymi, nie miały wielu funkcji, spełniały bardzo podstawowe zadania. Dzisiaj pracuje na co dzień z mocno rozbudowanym oprogramowaniem, tak naprawdę to już można nazwać CRM’em do zadań specjalnych w SEO
Oprogramowanie potrafi prawie wszystko, no może poza zrobieniem porannej herbaty(chociaż słyszałem, że kolejna wersja ma już mieć taką możliwość).
Oczywiście pracując co dzień na dobrym „sofcie” później ciężko przejść na coś prostrzego, tudzież rzeźbienie wszystkiego z ręki. A jest tak w przypadku pozycjonowania moich własnych stron, pod które to zapleczówki są robione przeze mnie z łapy.
Z tego też powodu bardzo ucieszyłem się gdy dostałem w swoje łapki oprogramowanie do tworzenia stron zaplecza pod nazwą Microsite Manager. Od dawna czaiłęm się na coś takiego, dlatego też ostro wziąłem sofcik w obroty.
Pierwsze wrażenia
Jeszcze przed kupnem Microsite Manager nie byłem pewien czy go brać, ponieważ cena(ponad 500 zł) nie wydawała się mała, ale stwierdziłem, że „za taką kasę” to musi być coś naprawdę dobrego.
W końcu na mojej skrzynce pocztowej wylądowała paczuszka z programem, szybko wziąłem się za jej rozpakowanie i zainstalowanie. Instalacja przebiegła dość sprawnie, pierwsze kroki instalacji są dobrze opisane w instrukcji i nie powinno być problemu z zainstalowaniem softu(dla tych, którzy już mają jako takie doświadczenie w instalacji skryptów). Jeśli jednak czujesz, że nie dasz rady, zawsze można zamówić płatną instalację(50 zł) i olać temat
Po instalacji, uruchamiam stronę główną i na dzień dobry dostaje dziwny błąd zamiast logowania do panelu. Co jest nie tak myślę ? Coś źle zrobiłem ? W końcu okazuje się, że nie, panel logowania jest na podstronie, uruchamiany z pliku /backend.php. Trochę to dziwne, pierwszy raz się z czymś takim spotykam ale ok.
Dobra poszło, uruchomiłem Microsite Manager’a. Ładnie skrojona grafika sprawia miłe wrażenie i zachęca do zagłębienie się w program. Co prawda z początku mam trochę kłopoty z połapaniem się o co biega, instrukcja obsługi też jakoś nie do końca wszystko jasno to tłumaczy, ale udaje mi się przebrnąć i dodać pierwszą domenę. Czas na tworzenie pierwszych zaplecz!
Fabryka spamu
No to jazda! Czytam, że można używać synonimów do robienia stron, co mnie bardzo cieszy, tak więc dodaje standardowo 1 tekst z synonimami(standardowymi) czyli {A|B} {C|D}. Dalej po kolei czytając instrukcję obsługi i oglądając tutoriale konfiguruję swój pierwszy projekt. Przy okazji dokładania tekstów „rozjechał” mi się trochę design Microsite Managera, ale co tam, to akurat nie jest najważniejsze, chociaż wygląda dość śmiesznie.
I w końcu, udaje się 1-szy projekt jest skonfigurowany, tworze pierwsze zapleczysko i … mam zonka ponieważ zamiast ładnie wyglądającej strony zapleczowej otrzymuje stronę z synonimami zamiast tekstów lol
Hmm myślę sobie co tu nie gra ? Synonimy dałem standardowe jak zawsze i wszędzie się przyjęło. Wertuje instrukcję obsługi i w końcu doczytuje, że to „wina” synonimów i dziwnie zaprogramowanego ich standardu w Microsite Managerze. Muszą być w formacie {{A|B}} {{C|D}} a nie w takim jaki się normalnie przyjęło. Przyznam, że mina mi mocno zrzedła w tym momencie. Przerabiać specjalnie wszystkie synonimy specjalnie pod program ? Raczej nie. Tak więc zostawiam synonimozowane teksty w spokoju i przechodzę na standardowe. Wiadomo, że nie idzie to tak szybko jak na synonimach, ale jest ok.
Po pewnym czasie …
Wraz z upływem czasu opanowuje dobrze Microsite Manager’a i tworzenie w nim stron. Jestem w stanie „natrzaskać” tych zapleczówek wiele w bardzo krótkim czasie.
I To chyba główny atut tego softu, nie jest skomplikowany(pomimo pierwszych trudniejszych początków), jest lekki i szybko się robi w nim zaplecza.
Ma oczywiście swoje wady, do głównych zaliczyłbym dziwną formę synonimów, oraz brak możliwości dodawania/edytowania skórek przez panel. W instrukcji obsługi też za bardzo nic o tym nie piszą i tak naprawdę nie wiadomo co począć z tym fantem
Oczywiście dla chcącego nic trudnego i można samemu rozgryźć ten problem, ale dobrze gdyby jakaś instrukcja była na ten temat.
Warto by także umożliwić hurtowe usuwanie domen/subdomen tekstów/linków. Niestety w tej chwili(pomimo możliwości zaznaczenia większych ilości) trzeba klikać w każde zaznaczenie osobno i usuwać pojedynczo. Może to trochę denerwować, chociaż nie co dzień będziemy usuwać takie ilości, ale czasem jedna pomyłka i trzeba. Warto aby to było zaimplementowane.
Inną opcją, której tu brakuje to brak klikalnych linków(koniecznie target=”_blank”) przy utworzonych zapleczach. No to jest też podstawa myślę, szczególnie gdy chce sprawdzić kilkadziesiąt, nie mówiąc o kilku setkach(kopiowanie każdego i wklejanie w okno przeglądarki potrafi zniechęcić).
Podsumowanie
Microsite Manager to nie najgorszy sofcik do szybkiego tworzenia zaplecza dla mniej wymagających użytkowników. Nie jest tani, cena ponad 500 zł. Dzisiaj pewnie mocno bym się zastanawiał czy go kupić. Ma swoje wady i zalety ale jak się przyzwyczaimy, da się je obejść. Myślę, że trochę poprawek i wersja 2 będzie znacznie śmigać aż miło


Chyba wszystkie utrudnienia wypisane w tekście zostały poprawione w wersji 2.0.
Całkiem możliwe, nie testowałem 2.0
„koniecznie target=”_blank” – po co _blank, wystarczy środkowy przycisk myszy
Nie zawsze chce mi się tak klikać, dodanie target=_blank to nie problem, a jednak ułatwi życie
Hej,
dzięki za tą recenzję, program wygląda całkiem obiecująco.
@skrypty.pro – kiedy mniej więcej można się tej v2.0 spodziewać?
Na pewno w sierpniu. Dużo dużo funkcji doszło, a jeszcze więcej pojawiło się w planach. Kolejne update będą mniejsze, ale częstsze.
Bazując na StartCms gdzie z panela centralnego rozlosowuje się spinowane teksty, chyba można uzyskać podobny efekt kosztem zaledwie około 100 zł. Z wyjątkiem poświęcenia pierwszo i jedno – razowego wgrania plików instalacyjnych na serwer. Bo później to już chyba podobnie chodzi.
Na to wygląda, będę testował
Do spinowanych ministronek spokojnie starcza mi publiker. Oddzielny projekt, oddzielna lista tylko swoich stron, no i można je od razu podlinkować z innych baz lub bazy publicznej. WP jest dość wygodny na zaplecza, szybko się go stawia, łatwo przygotować własną instalkę, jest sporo templatek dostępnych w kilkanaście sek. Joomla podobnie, choć moim zdaniem jest to troszkę za dużą kobyła na tego typu małą muszkę, ale też się fajnie spisuje przy takim układzie. Do tego dochodzi jeszcze kilka portali blogowych, które też można przelecieć publikerem.
A to wszystko pomimo wszystkich jego wad ;-]
Wszystkie rozwiązania o których mówicie mają jedną podstawową wadę – informacje trzymane w różnych lokalizacjach. Nawet najbardziej aktualnie rozbudowane aplikacje (czyli te dorównujące funkcjonalności wersji MM 1.5) to już rozwinięcie tego sposobu do granic możliwości.
Dlaczego MM (czyli trzymanie wszystkich informacji w jednej bazie danych) jest lepsze?
1. bezpieczeństwo, cokolwiek z innymi serwerami się nie stanie to ministrony można od razu w niezmienionej formie postawić na nowych
2. ogrom możliwości manipulacji danych i to w bardzo ekonomiczny sposób, planujemy już rzeczy, które nie są znane ani w polskim, ani w zagranicznym seo, ale to oczywiście kwestia czasu, być może nawet roku lub dwóch, zależnie od sum jakie będę mógł na rozwój MM przeznaczyć, a to zalezy od kientow, dopiero teraz tak naprawde zaczynamy promocje na wieksza skale
3. niskie obciazenie – strony naprawdę obciązają serwer nie bardziej niz stronki html – cachowanie jest raz dziennie i to tylko gdy jakis robot trafi na podstrone, to znaczy ze ze wszystkimi bazami rowniez laczy sie najczesciej raz na dobe. Przetestowane, nawet na slabiutkim hostingu seo moze stac kilkaset stron, a prosze postawic tam chocby kilkadziesiac wordpressow…
Dzięki za opis urządzenia.
Hej. Rozwazam zakup MM. Jakie wrazenia masz od czasu napisania tego wpisu?
Cache jest pożądany z punktu widzenia wydajności serwera, więcej stronek upchniesz bez ryzyka gniewu admina. Jednak niektóre swl nie akceptują stron w cachu, np. seomatik czy statlink. Co wówczas?
Wówczas trzeba do nas napisać zapytaniem na cache wyłączyć
Witam, dlaczego nigdzie nie można zobaczyć jak wyglądają stworzone stronki. Autor mógłby zrobić specjalnie jeden taki projekt, który by mógł spokojnie wszystkim pokazać