Po teście linków nofollow przyszedł czas na kolejny. Tym razem ze znajomym niezależnie testowaliśmy przez kilka tygodni tzw. zasadę pierwszego linka. Chcieliśmy przekonać się na własnej skórze czy zasada to potwierdzi się w praktyce.
Na czym polega zasada pierwszego linka ?
Zasada pierwszego linka (ang. first link count) mówi, że jeśli strona A linkuje do strony B kilkoma lub kilkunastoma linkami, z czego pierwszy link (najwyżej w kodzie) na stronie jest linkiem z atrybutem nofollow to nawet gdy reszta linków jest linkami dofollow strona B nie zostanie zindeksowana przez roboty Google!
Jak wyglądał test ?
Stworzyłem 2 mini stronki (A i B) oparte na unikalnych treściach. Strona A linkowała do strony B 2 linkami, z czego link najwyżej w kodzie był opatrzony atrybutem nofollow. Z kolei link na dole strony (na końcu tekstu) był normalnym linkiem dofollow.
Strona A została mocno podlinkowana z innych dobrych serwisów oraz dodatkowo systemem wymiany linków. Po kilku dniach strona A została zindeksowana przez roboty Google. Kolejnym krokiem było „dać czas” robotom Google, aby weszły na stronę B poprzez linki ze strony A. Czas jaki uznałem za wystarczający to 3 tygodnie. W tym czasie po logach serwera widziałem, że roboty Google „wchodzą” na stronę B.
Wynik
Po 3 tygodniach od rozpoczęcia testu strona B nie została zindeksowana pomimo, że roboty Google ją odwiedzały wielokrotnie (widać to było na logach serwera). Po kilku dniach Yahoo pokazywał linki przychodzące ze strony A. Dodam, że test kolegi wykazał ten sam efekt (notabene jego test trwa nadal
)
Konkluzja
Jaki z tego morał ? Trzeba bacznie zwracać uwagę na to jak się linkuje swoje serwisy (linki wewnętrzne oraz linki zewnętrzne). Przyznam, że wcześniej nie zwracałem na to takiej uwagi, ale po tym teście już mam inne spojrzenie na ten fakt.
Ps. Ostatnio czytałem, że w linkowaniu wewnętrznym w ogóle powinno się unikać nofollow. Co o tym myślicie i dlaczego tak jest ? Ciekawy jestem waszych opinii na ten temat.

„Ostatnio czytałem, że w linkowaniu wewnętrznym w ogóle powinno się unikać nofollow.”
Owszem nie powinno się, nofollow kojarzy mi się z linkami do stron których nei jesteśmy pewni – np. opisujemy mega spam – no i trudno do niego linkować. Więc zachodzi pytanie – kto wpadałby na pomysł by sugerować coś podobnego Google o wsłasnej podstronie
Sam nie wiem. Nofollow powinno się stosować dla linków płatnych, niekoniecznie dla stron, których nie jesteśmy pewni
No tak, owszem to też, Zapomniałem. Ale ani nie mamy płatnych podstron, ani spamu/innych niebezpicznych treści na własnych podstronach
Niby nie
Ale niektórzy sprzedają linki na swoich stronach.
Bardzo ciekawy artykuł. Wrzuć do stopki przyciski społecznościowe do wykopywania.
Dzięki. Postaram się coś wykombinować, chociaż ograniczam ilość linków wychodzących
Ząbek, pamiętaj o złotej zasadzie: Co jest dobre dla użytkowników, jest dobre dla Google
choć lepiej je dobrze dobrać
Więce nawet 10 wychodzących, nie jest takie złe – bo z tego możesz otrzymać dosyć spory, skierowany ruch z social media
A co jeśli oba są follow natomisast różnią się tylko anchorami? czy ten drugi anchor się liczy? Podobno nie… Może masz czas na kolejny test? Pozdro
Dobry pomysł, być może trzeba będzie poczynić jakiś nowy test.